Jak tu zapiąć na siedem spustów ów cały rok
Tak nagle
Na siedem spustów
Ów cały rok
Jak
tu zapiąć
Tak nagle
Tak nagle
Na
siedem spustów
Ów
cały rok
Gdy
tu ciągle
Tyle
spraw
I
podatek dochodowy
I
ZUS jeszcze
A
i VAT
Wszystko
takie
Najeżone
Nagle
pilne
I
to ciągłe
Ponaglanie
Żeby
zdążyć
Przed
terminem
No
bo może być
Kontrola
Jak
popadnie
I
uwagi cięte ostre
A
i menu
Wraz
z mandatem
Jest Okienek
By
to wszystko
W
nowych trendach
Ale
stare rozwiązanie
Bowiem
do okienek wszystkich
Tylko
jedna jest kolejka
Więc
zakrętów
Co
niemiara
Przy
tym spotkań
Znajomości
A
i cenne Doświadczenia
Gdzie
u kogo
W
jaki sposób
Aby
wreszcie
Były
proste
Te
pokrętne
Wszystkie
drogi
Wprawdzie
można
Przez
internet
Chęci
szczere
Ale
to co przez internet
Ma
podparte być papierem
To
ta sztuka
Ta
finezja
Tylko
drogą
Przez internet
To Zakała dla tradycji
Do
urzędu trzeba
Osobiście
iść
Trzeba
pytać
Trzeba
prosić
I
uśmiechać się
Całym
sercem
Że
tak urząd
Oczywiście
Urząd Skarbowy
Jest
kochany
Jest
kochany
I
strasznie
I
zawsze
I
wszędzie
Na
siedem spustów
Ów
cały rok
Gdy
tu ciągle
Tyle
spraw
I
podatek dochodowy
A
i ZUS
A i VAT
I przepisy
Ciągle
Co
do góry
A
co w dół
Takiej
Jak księgowa
Jak księgowa
Jak Pani Łucja Pani Łucja Goc
Próżno
darmo
Nie
rozbierzesz
Choćbyś
chciał
Ale też
Czy będziesz
Mógł
Mógł
Bo
i kruczki
Nowe
druki
To
już norma
Chcesz
czy chcesz
Gąszcz
znów taki
Próżne
mrzonki
Prosta
droga
I
wnet znika gdzieś
Reforma
Tu
zakręty
Są niezbędne
Takie
same
A nawet lepsze
Od zakrętów
Na Zakopiance
No
bo cóż to jest
Za
urząd
Tam
gdzie nie ma
To
tradycja załamana
Ta
ostoja
Nie
internet i komputer
Lecz
tak zawsze
Jak
co roku
I
w te pędy
Do
urzędów marsz
Człowieku
Ilustracje
Internetowe Archiwum
Karykatury
Stanisław
J. Zieliński
Tekst
Stanisław J. Zieliński
4.01.2018






















Komentarze
Prześlij komentarz